Data publikacji: 2019-04-12

Zasady są niezbędne

Dawniej było normalnie, bo naturalnie, bo moralnie. Były zasady powszechne akceptowane społecznie.

Dawniej wszelkie dotacje, ulgi i bonifikaty publiczne uwzględniały kwestie socjalne i miały charakter socjalny tj. dotyczyły osób o niskim uposażeniu lub uzależniały skalę pomocy od zamożności albo uwzględniały kwestie kosztów (udziałów) poniesionych przez obywateli w dotowanym przez gminę przedsięwzięciu/ zadaniu.

Kiedyś wysokość opłaty od przekształcenia użytkowania wieczystego we własność zależała od tego ile ktoś dokonał wpłat za użytkowanie wieczyste, no i musiał być niezadłużony w stosunku do gminy itp. tj. wywiązywał się z zadań i zobowiązań publiczno – prawnych.

Kiedyś wysokość bonifikaty (ulgi) od ceny sprzedaży mieszkalnego lokalu komunalnego też zależała od długości najmu. Kiedyś jak ktoś mieszkanie kupił i skorzystał przy tym procesie z bonifikaty od ceny, płacąc cenę jednorazowo, a nie na raty, to jeśli sprzedał mieszkanie w ciągu 5 lat od jego nabycia to musiał zwrócić bonifikatę. Jeśli oprócz bonifikaty dostał ulgę od ceny rynkowej mieszkania i je sprzedał, to płacił podatek dochodowy od różnicy między ceną rynkową sprzedaży i ceną nabycia, uwzględniającą ulgę i bonifikatę. Kiedyś jak miasto Warszawa, ale i inne miasta podejmowały uchwały o bonifikatach (ulgach) ponad 90%, to sądy uznawały, że są to nieuprawnione darowizny i unieważniały te uchwały, mimo iż ustawa nie ograniczała skali ulgi i bonifikat. Sądy stwierdziły, że mogą wystąpić specjalne wysokie ulgi i bonifikaty indywidualne, jeśli zostaną uzasadnione społecznie i ekonomicznie.

Mówi się, że dzięki ustawie użytkownicy wieczyści gruntów skarbu państwa uzyskają bonifikatę w opłacie od przekształcenia na własność w wysokości 60%. A użytkownicy wieczyści na gruntach samorządowych uzyskają większą bonifikatę – tak jak uchwali rada gminy np. w Warszawie 98%. To jest uproszczenie. To nie jest prawda.

Po pierwsze wszyscy obywatele (użytkownicy wieczyści gruntów mieszkalnych) uzyskają 1 stycznia 2019 r. prawo własności z mocy prawa. Pozostają jednak zobowiązani opłacić kolejno 20 rat rocznych w wysokości dotychczasowej 1 procentowej opłaty rocznej waloryzowanej corocznie wskaźnikiem inflacji GUS. Czyli w uproszczeniu już na starcie dostają 80% bonifikaty, a raczej ulgi w uzyskaniu własności. Można założyć w pewnym uproszczeniu, że wartość użytkowania wieczystego wynosi 99% wartości własności, bo płaci się przez 99 lat po 1% rocznie. Upraszczając wartość tego prawa dla użytkownika wieczystego rośnie wraz ilością wpłaconych opłat rocznych (rat).

Obywatele bonifikatę dostają, jeśli zgłoszą wniosek, że 20 rat rocznych zapłacą jednorazowo.

Użytkownicy wieczyści na gruntach skarbu państwa dostają bonifikatę 60%, jeśli to zgłoszą od razu. 50% jak zgłoszą w 2 roku, 40% w trzecim i 30% w czwartym itd.

Użytkownicy wieczyści na gruntach gminnych dostaną różne bonifikaty od kwoty pozostałej do spłacenia zależnie od uchwały gminy np. w Warszawie 98% niezależnie kiedy o nią wystąpią. Bonifikata jest procentowo stała, tylko co roku zmniejszy się jej kwota, bo bonifikata wynosi 98% od części jeszcze niespłaconej, która się zmniejsza co roku o 1% przez 20 lat.

W liczbach to prawie nie ma znaczenia. Jeśli ktoś kto wystąpi o bonifikatę już w 1 roku od wejścia w życie ustawy, to zapłaci łącznie 0,4% wartości gruntu, czyli mniej niż dotychczasowe 1% wartości gruntu stanowiącej roczną opłatę.

Przy obecnych bonifikatach nie bierze się pod uwagę przy ich ustaleniu sytuacji socjalnej obywatela/ rodziny. Nowo upieczony i wzbogacony właściciel może też sprzedać prawo własności w każdej chwili bez podatku od wzbogacenia, które jest oczywiste i bez wymogu zwrotu uzyskanej bonifikaty/ ulgi.

Będzie on mógł w istocie sprzedać nowo uzyskane prawo własności za 100% jego wartości rynkowej nawet, jeśli nie opłacił jeszcze rat rocznych lub bonifikat.

Wysokość opłat za prawo własności, w tym bonifikat nie zależy od tego kto ile dotychczas wpłacił opłat rocznych. A bywa, że jedni płacili przez kilkadziesiąt lat, a inni 1 rok.

Wysokość opłat nie zależy również od tego, czy ktoś sobie użytkowanie wieczyste odkupił prywatnie na rynku lub kupił na przetargu za cenę rynkową, czy uzyskał grunt w trybie tak zwanych przepisów uwłaszczeniowych stosowanych szczególnie wobec spółdzielni mieszkaniowych.

Jedni w spółdzielni prawo użytkowania wieczystego dostali darmo, a inni za tzw. pierwszą opłatą w wysokości od 15 do 25% wartości gruntu. Wnioski są jednoznaczne.

Władza potrzebowała poparcia szczególnie przed wyborami i zrobiła prezenty. Dała jednym, a pogardziła drugimi.

Władza rozdała prezenty użytkownikom wieczystym usprawiedliwiając niemoralność tego działania argumentem, że użytkowanie wieczyste to przeżytek komunistyczny i że go nie ma na świecie, choć to ewidentne oszustwo.

Niedługo będą kolejne wybory i potrzeba poparcia. Pytanie jakie będą kolejne prezenty. Kto je rozda, a kto dostanie i czyim kosztem. Komu się zabierze żeby rozdać niektórym, bo przecież z dotychczasowego uwłaszczenia skorzystali tylko niektórzy, a pozostali też mają apetyty i będą się domagać. Może będą to ogródki działkowe, a potem mieszkania komunalne, a kolejno zabiorą takim, którzy mają więcej niż inni. I wtedy się ziści idea Marksa i Engelsa każdemu według jego potrzeb.

Wierzę w taką reformę państwa od niedawna jak nigdy dotąd i mówię żonie i dzieciom: „wyjeżdżajmy póki czas”, choć całe moje dotychczasowe życie i działalność społeczna przeczyła takiemu postępowaniu. Wręcz zakazywałem dzieciom by choćby snuły takie plany jako wariant potencjalny. A dziś im mówię uciekajcie póki można to zrobić bez podatku, bo potem zapłacicie różne podatki od ucieczki np. od rzekomego wzbogacenia się poprzez ucieczkę z majątkiem. Sprawa nie dotyczy zwrotu kosztów wyższego wykształcenia na moje dzieci poniesionych przez państwo, co powinno być zasadą. Dotyczy tego wszystkiego, co będziecie chcieli wywieść, chociaż zarabialiście na to pracując legalnie i płacąc podatki.

0
0