Konferencja: sport i rekreacja

Podczas konferencji 2 października Sławomir Antonik zaprezentował pomysły w zakresie sportu i rekreacji oraz kultury i wychowania młodzieży:

„Młodzież jest naszą przyszłością”
● Trzeba w większej skali sfinansować pozaszkolne zajęcia sportowe.
Trzeba dotować w większej skali i w układzie wieloletnim kluby sportowe. Dotacja powinna być nie tylko na koszty zajęć sportowych, ale część na ogólne koszty klubu.
● Należy zwiększyć stypendia dla wybitnych sportowców i trenerów.
● Nie zabierać stypendium miejskiego, jeśli zawodnik, czy trener otrzymuje inne stypendium sportowe (kiedyś zabierano stypendia, gdy sportowiec zachorował).
● Należy uprościć procedury wypłaty stypendiów, bez co miesięcznej biurokracji.
● Potrzeba udostępnić szkolne tereny i obiekty sportowe dla ogółu obywateli przez większy odpis z opłat na rzecz szkół by je tym zainteresować.
Majątek niewykorzystany o wartości setek milionów złotych leży i czeka na ludzi. Propozycje konkurencji by wszystko i dla wszystkich udostępniać za darmo się nie sprawdzą, bo darmo się nie szanuje.
● Konieczne jest obniżenie stawek opłat od nieruchomości oraz czynszów dla obiektów sportu.
● Radykalnie obniżymy opłaty za zajęcie terenu drogi na działania z zakresu kultury, sportu i zdrowia.
● Zmienimy plan Bramy Białostockiej by zamiast planowanego parkingu dla tirów można było zrealizować obiekty sportu, a szczególnie halę do sportów zespołowych. Parking jest zbędny.
● Wybudujemy obiekty sportowe, w tym na Skrze w systemie PPP, bo miasta nie stać na taki obiekt. Miasto nie ma też pojęcia, jak wybudować i zarządzać takim obiektem by nie był deficytowy. To jest koszt kilkuset milionów złotych, a może i miliarda i nie może przynosić strat, jak inne wybudowane stadiony, w tym Narodowy.
● By powstał na Skrze obiekt z prawdziwego zdarzenia najpierw zmienimy plan miejscowy Pola Mokotowskiego na rozsądny tj. zgodny z normami dla zawodów sportowych i potrzebami, bo obecny jest absurdalny z wielu powodów (mamy audyt błędów tego planu).
● Za kompromitację władz Warszawy uważamy planowane w 2018 r. wydatki na przejęty stadion SKRY w skali 5 tys. zł. A obiecywano nowy stadion oraz uruchomienie części obiektu od teraz, a do dziś obiektu nie przejęto. Remontów bieżących i projektów nie zlecono. Miasto bawi się w konkursy na zagospodarowanie czegoś, co się zagospodarować nie da (obiekty są za niskie, a w drogach ma być 95% trawy).
A klub Skra czeka, bo miasto obiecało pomóc w utrzymaniu obiektu. Dziś nadal utrzymuje go klub.
● Miasto dawno obiecało też modernizację stadionu Polonii Warszawa, a na dziś chce przeznaczyć jedynie 200 tys. zł na koncepcje modernizacji i drogo wynajmuje obiekt sportowcom. Dlatego kluby (sekcje) mają problemy finansowe.
Chciałbym tak, jak moi konkurenci zaproponować wybudowanie w Warszawie hali sportowej z prawdziwego zdarzenia, w tym by można było organizować mecze siatkówki. Ale zaplanowana przez miasto lokalizacja przy Stadionie Narodowym należy do Skarbu Państwa i podobno są tam roszczenia reprywatyzacyjne, które trzeba by rozpatrzyć, a potem spłacić, co potrwa.
Kolejna zaplanowana przez miasto lokalizacja na terenie Skry jest niemożliwa do realizacji, bo w planie miejscowym ustalono wysokość hali 11m brutto (na zewnątrz), a wymogi dla siatkówki to 11,5m netto (wewnątrz do konstrukcji). Ponadto zaplanowano drogi dojazdowe do obiektów sportu na Skrze, gdzie ma być od 90 do 90% zieleni na gruncie rodzimym, czyli po błocie.
● Zmienimy plan zagospodarowania na Spójni naprzeciwko Cytadeli, bo tam też niczego rozsądnego nie da się wybudować przy obecnym planie zagospodarowania, tylko jakieś małe baraki do gry w ping ponga. Plan uchwalono blisko 20 lat temu i nic nie powstało, a to o czymś świadczy.
● Zmienimy wysokość opłat za użytkowanie wieczyste terenów pod obiekty sportu do 1, a nawet 0,3%, bo stawka 3% powoduje natychmiastowe bankructwo klubów po regulowaniu prawa własności. Tak przecież stało się ze Skrą i innymi klubami np. Warszawianka, Marymont.
To Skra finansowała miasto wpłacając rocznie 2,3 mln zł przez kilkanaście lat, co daje kilkadziesiąt milionów złotych. W zamian dostawała od miasta 100-200 tys. zł na sport i to nie zawsze.
● Zwiększymy ilość szkół sportowych, bo wychowanie przez sport to nauka życia i współzawodnictwa na zasadach fair play.

0
0